NOCNE HARCE 2011

Posted: 14 kwietnia 2011 by Przedszkole nr 48 in WYDARZENIA

Noc z 25 na 26 marca była w naszym przedszkolu wyjątkowa. W końcu nie co dzień (lub raczej nie co noc) przedszkole gości starszaków na NOCNYCH HARCACH. Powiedzmy sobie szczerze – taka okazja zdarzyła się w historii przedszkola po raz pierwszy! Kolejnym pokoleniom starszaków obiecujemy jednak , że nie po raz ostatni…

Dziś odsłaniamy rąbka tajemnicy… Na tą relację uczestnicy czekają bowiem zniecierpliwieni… Zobaczcie sami…

 ZAMASKOWANI
Zabawę rozpoczęło ozdabianie masek o różnych kształtach, aby pozostali uczestnicy i panie wychowawczynie nie miały pojęcia, kto się za nimi kryje. Odgadnięcie zamaskowanego harcownika nie jest takie proste, jak się wydaje. Spróbujcie sami… Zdjęcia w albumie  poniżej:

OZDABIANIE MASEK


STRRRASZNE POTWORY

Potem nastąpiły wydarzenia mrożące krew w żyłach. Zazwyczaj grzeczne (hm.. hm…) przedszkolaki zmieniły się w dziwaczne potwory. Wszystkiemu winne okazały się żółte chrupki. Zobaczcie do czego może prowadzić ich bezkarne chrupanie…

CHRUPKOWE POTWORY


WYPRAWA PO SKARB

Wprowadzeni w tajemniczy nastrój i wyposażeni w latarki starszacy wybrali się na poszukiwanie skarbu, który podobno w naszym przedszkolu od lat ukryty jest tuz pod ich nosami. Wyprawa po skarb to jednak nic przyjemnego, gdy po przedszkolnych korytarzach grasuje duch w postaci białej damy… Łaaaaaa! Nie macie pojęcia, ile na korytarzach było pisku i wrzasku tej nocy…

POSZUKIWANIE SKARBU


SPOTKANIE Z DUCHEM

Wreszcie udało nam się odnaleźć ducha, a nawet go odczarować. Okazał się całkiem przyjazny, dał nam nawet wskazówkę dotyczącą miejsca ukrycia skarbu i sposobu dostania się do niego! A potem rozdał wszystkim złote monety! Chcecie wiedzieć, kto biegał po przedszkolu i wył wniebogłosy tej nocy?

SPOTKANIE Z DUCHEM


DOTKNIJ BIAŁĄ DAMĘ

Okazało się, że nikt ducha się nie boi (ciekawe w takim razie co miały oznaczać wcześniejsze piski i wrzaski). Niektórzy nawet twierdzili, że jego tożsamość znali od samego początku.
Wszyscy bez wyjątku zrobili sobie nawet z białą damą pamiątkowe zdjęcie…

ZDJĘCIA Z DUCHEM DZIEWCZYNY
ZDJĘCIA Z DUCHEM CHŁOPCY


BURCZĄCE BRZUCHY

Po takich atrakcjach harcownikom okropnie burczało w brzuszkach. Wybrali się więc na kolację do rozświetlonej choinkowymi lampkami sali. A tam: pizza i sandwicze! Hurra! O tej porze to możliwe tylko na nocnych harcach…

CIEPŁA KOLACJA


TAŃCE, HULANKI, SWAWOLE…
Panie wychowawczynie chciały dzieci wymęczyć tak, aby nic innego oprócz snu nie przyszło im potem do głowy. Pociągi, macareny, kaczuchy, kazaczoki, cokolwiek – byle do upadłego:

NOCNA DYSKOTEKA


CZAS NA SEN…

A gdy większość dzieci na pytanie: „Jesteście zmęczeni?” , „Idziemy spać?” odpowiadała twierdząco i to z przekonaniem, skierowaliśmy swoje kroki do sypialni. Sypialnia damska z ułożonymi równiutko leżaczkami okazała się prawdziwym luksusem. Sypialnia męska – to luksusy biwakowe – kolorowe materace i kumple obok…
Do tego każdy bez wyjątku miał swoją poduszkę, i kocyk i przytulankę… Dzieci zdążyły jeszcze wyszorować zęby i hop – siup do spania… Dobranoc…

SYPIALNIE


SKORO ŚWIT

Nie będziemy wymieniać nikogo po imieniu, ale niektórzy powstawali o 6.00 nad ranem z pytaniem o kolejne atrakcje! W oczekiwaniu na oficjalną pobudkę ranne ptaszki oglądały animowaną bajkę o Żółwiku Sammy`m.  Cicho sza! Niektórzy jeszcze śpią!

PODUCHOWA REWOLUCJA
A z poduszkami było tak: Dziewczyny czekały zaczajone w korytarzu z poduszkami w rękach, cicho jak makiem zasiał. Chłopcy maszerowali pewnie w ich stronę, myśląc, że dziewczyny nic o tym nie wiedzą, nie przeczuwając podstępu. Gdy się spotkali, wyglądało to mniej więcej tak:

BITWA NA PODUCHY


PORANNA GIMNASTYKA

Wymachy ramion i ćwiczenia dużych grup mięśniowych były. Koncentracja i refleks przećwiczone. Bez porannej gimnastyki i tak się nie obejdzie. Panie nie mają litości…

PORANNA GIMNASTYKA


KOLOROWE ŚNIADANIE

Śniadanko o poranku  – to jest coś, co misie lubią najbardziej. Najpierw na stół wyjechały paróweczki z ketchupem, a potem… Każdy częstował się tym, na co miał ochotę – ogórki, papryczki, szyneczki, serki żółte, białe, pasta jajeczna, dżemy, i nutella… I jeszcze banany… „Przepraszam, komuś jeszcze paróweczkę?”

KOLOROWE SNIADANIE


SAMO-DZIELNE STARSZAKI

Na noc zostały w przedszkolu same.  Z malutkimi wyjątkami nie płakały. Nikt nie poprosił o nocny powrót do domu.  Zadania wykonane, pieczatki zebrane. Szanowna komisja sprawdziła karty uczestnictwa i wręczyła WSZYSTKIM dyplomy samodzielności… Gratulujemy!

DYPLOMY SAMODZIELNOŚCI


CO BYŁO NAJ…?

Na koniec, tuż przed rozejściem się do domów dzieci miały narysować to, co na nocnych harcach ich zdaniem było „naj „(najlepsze, najzabawniejsze, najlepiej zapamiętane). No to narysowały:

CO BYŁO NAJ

A potem czekały pełne emocji na swoich rodziców w szatni. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, sami wiecie…

W poniedziałek rano… pierwsze wypowiedziane zdania przedszkolaków harcowników brzmiały mniej więcej tak: „A możemy znowu przyjść do przedszkola na noc?”, „Szkoda, że Nocne Harce nie są w każdy piątek!”.
Co tylko dowodzi, że było SUPER!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s