Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Dziękujemy za głosy!

Posted: 19 stycznia 2012 by Przedszkole nr 48 in Uncategorized
Tagi: ,

Wszystkim naszym rodzicom i znajomym,  przyjaciołom przedszkola i fanom naszych stron internetowych dziękujemy najmocniej za głosy w Konkursie Blog Roku 2011.
Zebraliśmy ich dokładnie 315, co uplasowało nas na 9 miejscu wśród 248 blogów kategorii „Profesjonalne„.

Uff, jakie były emocje dzisiaj, za pięć dwunasta! Niektórzy zamiast wcinać pyszną fasolową zupę czekali na południe z trzęsącymi się dłońmi, aby kliknąć „odśwież stronę” i … Jest!
Miejsce dziewiąte, to nie pierwsze, ani drugie, jak w ubiegłym roku, ale też nie jedenaste. Jest dobrze;)

Wszystkich zamartwiającym się, że to „tylko” dziewiąte miejsce uspokajamy, że pozwoliło nam ono znaleźć się w kolejnym etapie konkursu, kiedy to oceniać nasz profesjonalizm będzie Jurorka kategorii, pani Natalia Hatalska. Dokładnie 2 lutego dowiemy się, które z dziesięciu blogów zostały przez nią wyróżnione
i zaproszone na Galę Bloga Roku 2011.
Trzymajcie kciuki!

To jeszcze nie meta, ale my tak właśnie się cieszymy:

RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY!

Posted: 22 kwietnia 2011 by Przedszkole nr 48 in Uncategorized
  Tego, co dla Was najcenniejsze
i najważniejsze,
z wachlarza życzeń mówiących
o zdrowiu,
szczęściu,
radości i spokoju,
Bożym błogosławieństwie,
spełnieniu marzeń,
dumie z własnych dzieci, wnuków, wychowanków…
Wszystkiego, co najważniejsze,
życzą Państwu
Dyrekcja Przedszkola wraz z nauczycielami, personelem administracji i obsługi…

KOCHAMY WITAMINKI – ALE CZY NA PEWNO?

Posted: 20 marca 2011 by Przedszkole nr 48 in Uncategorized
Tagi: ,

Od najmniejszego malucha do najstarszego starszaka, wszystkie dzieci wiedzą, co to są witaminki. Ba, zwykle wiedzą też do czego są ludziom potrzebne, a na pewno – gdzie je można znaleźć.
Stan wiedzy w tym zakresie nie powinien nikogo dziwić, w końcu kilka pokoleń nuci pod nosem popularną witaminkową piosenkę (obejrzyj na you tube) .  Jakby tego było mało,  od lat „pogadankują” na ten temat nauczyciele we wszystkich przedszkolach i szkołach. Czy w związku z tym dzieci znają i uwielbiają smak warzyw i owoców? Postanowiliśmy to sprawdzić…

TEORETYCZNIE 

Teoretycznie nie jest źle.  Ba, jest fantastycznie! Można się o tym łatwo przekonać pytając dzieci o walory zdrowotne spożywania owoców i warzyw oraz wszelkie zasady higieny z tym związane. Pytane w przedszkolu odpowiadają od ręki, niemalże podając  nazwy poszczególnych witamin, dopasowując je do konkretnych owoców, dodając przy okazji stwierdzenie o obecności cennego błonnika pod skórką jabłka…

OWOCE I WARZYWA PRAKTYCZNIE

Jak łatwo się domyśleć, z praktyką, czyli konsumpcją tak zachwalanych owoców i warzyw, bywa różnie.
W każdej grupie wiekowej, przy okazji jesiennego zbioru owoców, wiosennych nowalijek i tym podobnych okazji, temat ten jest dyskutowany i traktowany wielozmysłowo – dotykaniem, wąchaniem, oglądaniem i smakowaniem.
Dla niektórych dzieciaków frajda tychże zajęć na smakowaniu właśnie się kończy. Podajmy przykład wizualny:
„Sałatka owocowa przygotowywana z owoców krajowych i egzotycznych” – voila!
Jak widać na zdjęciu po prawej stronie ekranu – jej przygotowywanie to sama radość:)
Zdjęcie po prawej stronie dowodzi faktu, iż dla niektórych konsumpcja nie jest równie przyjemna:)
***pragniemy nadmienić, że powyższe stwierdzenie nie dotyczy jedynie kawalera w bluzeczce w paseczki, a około 10% przedszkolnej społeczności***

 

 

 

 

 

 

Czy się to dzieciom podoba, czy nie, przedszkole serwuje wszystkim owoce na drugie śniadanie, w różnych smakach i odmianach, do konsumpcji indywidualnej i grupowej. Każdy je, ile zmieści, z tym, że niektórzy mieszczą jedynie ilości minimalne.

ZMORA WARZYWNA

O ile owoce z półmisków znikają raczej bezkonfliktowo, warzywa to nadal temat wrażliwy.
Dochodzi przy tym do paradoksalnych sytuacji, czyli odmowy spożycia załóżmy surówki z marchewki, dokładnie kwadrans po wychwalaniu przez dzieci jej walorów zdrowotnych!
Wbrew rodzicielskim przypuszczeniom, z talerzyków bez szemrania znika zupa szczawiowa i brokułowa (a mówią, że dzieci nie jedzą zielonego…), gorzej do brzuszków wpadają ogórki z zupki, albo paseczki pietruszki czy selera. Papryka z sosu często pozostaje nietknięta,  za to skonsumowana błyskawicznie w formie surowych paprykowych „chipsów” na śniadanie. Zielone fasolki i buraczki ćwikłowe znikają dopiero po nastraszeniu „pół żartem pół serio”, że ze smakiem skonsumuje je wychowawca… I bądź tu mądry…

CZEKAJ SMOKU – DAM CI SOKU…

Ma się na dzieci specjalne sposoby, to fakt.
Można potraktować je płynem, czy jak kto woli – sokiem. Zarówno owocowym, jak i warzywnym. W soku nic nie pływa, nie czuć grudek (chyba, że to sok pomarańczowy z miąższem), a najlepiej, gdy podczas konsumpcji nie widać koloru. A wygląda to mniej więcej tak:

Wszystko w myśl zasady – „czego oczy nie widzą i nosy nie czują, i co jest zabawne, tego żołądkowi żal, więc zje.”

 

Belfer chwyci się niemalże wszystkiego, żeby tylko spróbowały…


CZY ISTNIEJE CUDOWNE ROZWIĄZANIE
?

Pytanie o najlepszy sposób zachęcenia dzieci do spożywania warzyw i owoców zadajemy sobie my (rodzice i nauczyciele), zadawały sobie nasze matki, babki, prababki, ojcowie, dziadkowie, filozofowie, psycholodzy, dietetycy, Super Niania, niania Frania i Bóg wie kto jeszcze. Czy istnieje zatem cudowne rozwiązanie? Jak zachęcić te małe łobuzy do zjadania marchewki, mandarynki czy kalafiora?
Zastraszanie, pastwienie się, wciskanie na siłę nie wchodzi w grę.
Zjadanie za dzieci oraz negowanie tematu też nie rozwiązuje sprawy.
Ktoś z Państwa ma swoje własne rozwiązania, propozycje, pomysły?
Z niecierpliwością czekamy na komentarze…

Wszystkich zainteresowanych wynikami konkursu „Blog Roku 2010” zapraszamy na naszą stronę „Eko Żywioły” lub bezpośrednio na podsumowującego posta. Można tam odnaleźć linki do konkursowych stron, a wkrótce także naszą relację z Gali wręczenia nagród.

 
Nasz „Eko Żywiołowy”  blog ostatecznie nie otrzymał w tym konkursie wyjątkowej stautetki i nagród. Nominację do finałowej trzydziestki traktujemy jednak  jako wyjątkowe wyróżnienie, szczególnie po pozakuluarowych rozmowach z jurorami, którzy nie szczędzili naszemu zespołowi słów uznania.

Owocem konkursu będą także wyjątkowe spotkania dla naszych przedszkolaków, których szczegóły utrzymamy na razie w tajemnicy…

A dziś chcemy podziękować :
* wspominanym Jurorom za usłyszane od Was słowa i poprzedzającą je nominację w konkursie
* wszystkim głosującym, dzięki którym blog otrzymał tak wysoką pozycję w naszej kategorii
* mamie Agatki i Szymona, która przekonała nas, że powinnismy zgłosić bloga do konkursu:)
* nauczycielom z przedszkolnego zespołu multimedialnego, bez których nie byłoby czego zgłaszać
* i przedszkolakom, których entuzjazm i zachwyt motywuje nas do medialnej pracy.

Dla wszystkich – mocne uściski!  Bez Was całe to wyjątkowe wydarzenie nie miałoby miejsca!